45-836 Opole
ul. Wrocławska 170
KONTAKT - tel. 77 457 20 56
 

Jesteśmy absolwentami Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego (dawniej Akademii Rolniczej) we Wrocławiu.

Od ponad 25 lat zajmujemy się leczeniem psów i kotów, ale także innych zwierząt (i zwierzątek) domowych. Systematycznie wzbogacamy naszą wiedzę uczestnicząc w szkoleniach, sympozjach i studiach podyplomowych. Zajmujemy się kompleksowym leczeniem i profilaktyką, ale każde z nas ma też swojego zawodowego konika…



Lek. wet. Jolanta Starczewska
Pasjonatka dermatologii i diagnostyki laboratoryjnej. W roku 2011 ukończyła studia specjalizacyjne z zakresu chorób psów i kotów.

Lek. wet. Wojciech Starczewski
Specjalista chirurg (studia specjalizacyjne ukończone w 2002 roku), przeprowadza wszystkie operacje.

Profesjonalna profilaktyka i leczenie zwierząt, umów się na wizytę telefonicznie  77 457 20 56

Historia zawodu lekarza weterynarii

Za pierwszego w historii lekarza weterynarii uważa się Urlugaledinna, wymienianego w zapiskach sprzed 3000 p.n.e. z Mezopotamii jako osoby leczącej zwierzęta.

Kolejnych przełomów w tej dziedzinie dokonywali również i pionierzy medycyny – jak Hipokrates, czy filozofowie jak Arystoteles, czy też wynalazcy jak John Boyd Dunlop. Pierwsza lecznica dla zwierząt powstała w III w. p.n.e. w Indiach za panowania króla Aśoki. Przełomowymi były również średniowieczne dzieła: Canon medicinae Avicenny czy Anatomia del cavallo Carlo Ruiniego.

Za najstarszego sławnego weterynarza w Polsce może być uznany kowal Konrad Królewski (1532) - autor książki Sprawa a lekarstwa końskie. Za patrona lekarzy weterynarii uważany jest w Polsce św. Eligiusz.

"Weterynarz" a "lekarz weterynarii"

W powszechnym języku utarło się nazywanie przedstawicieli tego zawodu "weterynarzami".

Jednakże mało kto wie, że ta forma jest uznawana za błędną lub nawet obraźliwą zwłaszcza w środowisku lekarsko-weterynaryjnym. Weterynarz bowiem, a więc tłumacząc z łacińskiego veterinarius oznacza nikogo innego, jak "hodowcę zwierząt". Dopiero łacińskie sformułowanie medicus veterinarius, czyli w wolnym tłumaczeniu "lekarz weterynarii" oddaje właściwe nazewnictwo przedstawicielom tego zawodu. Jednak i ta ostatnia forma budzi pewne wątpliwości nawet wśród językoznawców, gdyż sugeruje, iż przedmiotem leczenia tak tytułowanego specjalisty nie są zwierzęta lecz sama weterynaria, dlatego też coraz częściej używa się zwrotu "lekarz medycyny weterynaryjnej".

Tytuł ten jest następstwem stosowania podobnych zwrotów w medycynie ludzkiej - lekarz medycyny estetycznej bądź lekarz medycyny sportowej. Uzasadnieniem jest ciągłe dążenie do pokazania i kroczenia nurtem jednej medycyny o wielu specjalnościach.